piątek, 22 lipca 2016

15. "Sny Morfeusza"


Autor: K. N. Haner
Tytuł: „Sny Morfeusza”
Wydawnictwo: HELION
Ilość stron: 411


„Sny Morfeusza” to kolejna powieść K. N. Haner, którą miałam okazję przeczytać i która spełniła moje oczekiwania. Jest to opowieść o miłości, pożądaniu i namiętności, pełna tajemnic i niebezpieczeństwa.

Główną bohaterką powieści jest Cassandra Givens, która od zawsze ma pecha do facetów. Bardzo szybko się zakochuje, a później leczy swoje złamane serce po nieudanych związkach. Można stwierdzić, że mężczyźni traktują ją przedmiotowo. Ponadto dzięki swojemu uporowi i nieprzemyślanym decyzjom często wpada w różnego rodzaju kłopoty. Podążając za marzeniami, wbrew swojemu ojcu, Cassandra wyjeżdża do Miami, gdzie chce rozpocząć nowe życie. Początkowo zamieszkuje u swojej kuzynki Nicole. Pewnego dnia udając się na rozmowę kwalifikacyjną, która ma zapewnić jej pracę marzeń, spotyka Adama McKeya- przystojnego szefa, dla którego traci głowę. Przypadek sprawia, że główna bohaterka z niedawno poznanym chłopakiem o imieniu Tommy, pojawia się w klubie o nazwie Mirrors. Wtedy zauważa ją przystojny, a zarazem niebezpieczny Adam- Morfeusz. Sytuacja ta staje się początkiem ich gorącego romansu, obfitującego w wiele problemów. Główna bohaterka przystaje na warunki Morfeusza, rozpoczynając tym niebezpieczną grę.

Cassandra Givens jest młodą kobietą, która niedawno ukończyła studia i pragnie podążać za swoimi marzeniami. Wyjeżdża do Miami, gdzie chce znaleźć pracę w zawodzie architekta. Jest ona niezwykle ambitną, a zarazem upartą kobietą. Często podejmuje decyzje pod wpływem emocji, chwili i to powoduje, że wpada w kłopoty. Szybko się zakochuje, a później leczy swoje złamane serce. Jest dobrą i troskliwą osobą, o czym świadczy jej przyjaźń z Tomem. Pomimo, że nie zna go zbyt dobrze, to nie opuszcza go w trudnych chwilach. Stara się mu pomagać.

Natomiast Adam McKey to przystojny i intrygujący mężczyzna, który nie narzeka na brak zainteresowania ze strony kobiet. Według mnie posiada on dwa oblicza. Z jednej strony jest arogancki, władczy i złośliwy. Nie szanuje innych osób. O czym może świadczyć fakt, że nie używa słowa „proszę”. Dobrym przykładem jest też sytuacja na lotnisku, gdy okazując swoją wyższość nie podaje ręki biednemu i schorowanemu człowiekowi. Często wpada w złość i bywa agresywny. Z drugiej jednak strony potrafi być romantycznym i wrażliwym facetem. Umie troszczyć się o swoją kobietę. Boi się miłości. Cassandrze nigdy nie wyznał, że ją kocha.

Największą moją sympatię zdobył jednak Tommy- chłopak chory na białaczkę, który z dnia na dzień dowiaduje się o swojej chorobie. Po uzyskaniu tej informacji rzuca studia i postanawia cieszyć się życiem. Jest w nim tyle radości i chęci życia. Zakochuje się w Cassandrze, choć ona widzi w nim tylko przyjaciela. Być może wynika to z tego, że chłopak jest młodszy od niej.

„Sny Morfeusza” to historia pełna tajemnic, namiętności i pożądania. Wywołuje w czytelniku wiele emocji i pobudza zmysły. To intrygująca opowieść, od której ciężko się oderwać. Sen głównej bohaterki przeradza się w jej rzeczywistość.

Akcja powieści jest rozbudowana, dynamiczna, rozbudza ciekawość czytelnika. Autorka przenosi nas w świat Miami pełen miłości i niebezpieczeństwa. W sposób niezwykle barwny opisuje sceny erotyczne, które rozbudzają wyobraźnię czytelnika.

Autorka, jak dla mnie kończy powieść w najmniej oczekiwanym momencie, czym jeszcze bardziej rozbudza moją ciekawość. Z niecierpliwością oczekuję na kolejną część, a tę Wam gorąco polecam.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję autorce i wydawnictwu HELION.

2 komentarze:

  1. Dziękuję pięknie za recenzje! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu to Twoja zasługa :) napisałaś świetną książkę :)) Czekam na kolejną część :)

      Usuń