poniedziałek, 29 sierpnia 2016

31. "Pod samym niebem" [Przedpremierowo]



Autor: R. K. Lilley
Tytuł: „Pod samym niebem”
Wydawnictwo: HELION/ Editio Red
Ilość stron: 321



„Pod samym niebem” R. K. Lilley to II część serii w Przestworzach, stanowiąca kontynuację historii miłosnej Bianki i Jamesa. Pomimo wielu pozytywnych opinii, które czytałam, książka nie przypadła mi do gustu, nie spełniła moich oczekiwań.  

Ona jest piękną i ambitną stewardessą, kochającą swoją pracę, on- przystojnym i bogatym mężczyzną, który pragnie ofiarować jej wszystko, co posiada. Oboje zgłębiają sekrety uległości i dominacji. W łóżku on jest jej panem, a ona jego uległą. Po okropnych wydarzeniach, Bianka fizycznie powoli powraca do równowagi. Ciągle jednak dręczą ją wydarzenia z przeszłości. Nie potrafi ona do końca zaufać mężczyźnie, którego kocha. Nie jest w stanie wyrazić swoich uczuć względem niego.

Powieść porusza temat BDSM. Kajdanki, klapsy, czy obroże są nieodłączną częścią związku głównych bohaterów. Bianka jest uległą, która spełnia w łóżku rozkazy swojego pana. Oboje są sobą zafascynowani, a między nimi można dostrzec wielką namiętność i pożądanie.

Muszę podkreślić, że w niektórych momentach irytowało mnie zachowanie głównych bohaterów. Bianka, pomimo, że jest niezależną i pewną siebie kobietą, pozwala traktować się jak małe dziecko. Mam tutaj na myśli fakt, że to James bardzo często zakłada jej bieliznę i pozostałą część garderoby, myje ją, a nawet dobiera jej ubrania. Dla mnie taka sytuacja jest nie do przyjęcia. Według mnie on stara się kontrolować każdą sferę jej życia, ograniczając tym jej niezależność.

Akcja powieści jest dosyć monotonna. Skupia się głównie na uczuciu głównych bohaterów, które jest zbyt przesłodzone. Fabuła jak dla mnie mało rozbudowana. Brakuje mi tu jakiegoś zwrotu akcji, który pobudziłby ciekawość czytelnika. Kreacje bohaterów również nie do końca spełniły moje oczekiwania. Chciałabym bardziej poznać ich uczucia, przeżycia i emocje.

Niewątpliwym plusem powieści są krótki rozdziały, co sprawia, że czyta się ją szybko, lekko i przyjemnie. Sceny erotyczne opisane zostały w dosyć realistyczny sposób, pobudzając zmysły czytelnika. Ciekawym pomysłem jest również kontrast, który można dostrzec między głównymi bohaterami. Bianca jest delikatną, wrażliwą dziewczyną, natomiast James jest dominującym, pewnym siebie mężczyzną. Oboje się wzajemnie uzupełniają.

Podsumowując, książka nie do końca spełniła moje oczekiwania, pomimo tak wielu pozytywnych opinii, które miałam okazję poznać wcześniej. 

Za możliwość jej przeczytania dziękuję wydawnictwu HELION/ Editio Red.

2 komentarze:

  1. Cóż... książka chyba nie do końca mnie przekonuje. Szczerze powiedziawszy, póki co mam dość przesłodzonych historii o schematycznych bohaterach - ona taka cicha i uległa, on taki dominujący.
    Pozdrawiam,
    A.

    http://chaosmysli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze, ta książka nie przypadła mi do gustu :)

      Usuń