środa, 28 września 2016

36. "Hard beat. Taniec nad otchłanią"



Tytuł: „Hard beat. Taniec nad otchłanią”
Autor: K. Bromberg
Wydawnictwo: Helion/ Editio Red
Ilość stron: 349


„Hard beat. Taniec nad otchłanią” to kolejna powieść K. Bromberg, którą miałam okazję ostatnio przeczytać i podobnie jak poprzednie jej książki, zdobyła ona moje serce. Po prostu nie mogłam się od niej oderwać. Jest to opowieść pełna namiętności, pożądania, ale również smutku, cierpienia i tęsknoty.

Przedstawia ona historię Tannera Thomasa- brata Rylee, którą znamy z poprzednich części serii Driven. Jest on korespondentem wojennym, który w trakcie jednej z wypraw, traci swoją przyjaciółkę, a zarazem współpracownika- Stellę, z którą pracował 10 lat. Po tragicznych zdarzeniach ponownie rzuca się w wir pracy, podejmując najbardziej niebezpieczne akcje. Jego współpracownicą zostaje Beux Croslyn- kobieta uparta, pewna siebie, z tajemniczą przeszłością. Od samego początku między tym dwojgiem iskrzy. Pomimo początkowej niechęci, oboje zakochują się w sobie. Wówczas daje o sobie znać przeszłość kobiety. Tanner jako zawodowy dziennikarz  podejmuje próbę odkrycia prawdy. 

Książka ta wywołuje w czytelniku wiele emocji. Jest ona pełna namiętności, pożądania i niepewności. Historia bohaterów wciąga już od samego początku. Ciężko się od niej oderwać. Z wielką ciekawością, a zarazem zapartym tchem śledziłam losy tej dwójki.

Nie jest to, jak mogłoby się wydawać, zwyczajny romans, w którym z góry wiemy, co się wydarzy. Życie Tannera nie jest usłane różami. Jest ono pełne trosk, cierpienia i tęsknoty. Musi się on zmierzyć z wieloma przeciwnościami losu, aby odnaleźć własne szczęście. 

Fabuła powieści jest ciekawa, dynamiczna, występuje tutaj wiele zaskakujących zwrotów akcji. Jesteśmy świadkami nie tylko tych radosnych wydarzeń. Mamy do czynienia z wieloma dramatycznymi sytuacjami. Bohaterowie są doskonale wykreowani przez autorkę. Już od samego początku zdobyli oni moją sympatię. Język jest barwny, plastyczny, pobudza wyobraźnię czytelnika.

Doskonałym pomysłem jest osadzenie akcji powieści w miejscu, w którym toczy się wojna. Narratorem jest Tanner i to z jego perspektywy obserwujemy wszystkie zdarzenia. Poznajemy jego uczucia, przeżycia i emocje. Widzimy, jak zmienia się jego stosunek oraz uczucia do Beux.  

Podsumowując, jest to książka, która wywołuje w czytelniku wiele emocji. Niewątpliwe jest to świetna pozycja na jesienne wieczory. Gorąco polecam. Za możliwość jej przeczytania dziękuję wydawnictwu Helion/ Editio Red.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz