poniedziałek, 31 października 2016

52. "Dobre wieści"



Autor: Dana Perino
Tytuł: „Dobre wieści”
Wydawnictwo: Kobiece
Ilość stron: 320


„Dobre wieści” Dany Perino to niezwykle interesujący zbiór wspomnień najsłynniejszej rzeczniczki Białego Domu. Była ona pierwszym rzecznikiem- kobietą z ramienia republikanów. Współpracowała z prezydentem Georgem Bushem, zastępując na tym stanowisku Tonego Snowa.

Książka podzielona jest na 7 rozdziałów, w których autorka ukazuje nam swoje pochodzenie oraz rodzinę, wspomina lata nauki oraz Collegu. Przedstawia nam swoją ścieżkę kariery zawodowej, elementy współpracy z prezydentem USA oraz pracę w programie The Five. Opisuje też sytuację, w której poznała przyszłego męża- Petera McMahona. 

Przedstawiając swoje życie, Dana Perino daje nam do zrozumienia, że warto stawiać sobie cele, a następnie dążyć do ich realizacji. Każdy z nas powinien mieć marzenia i starać się je osiągać. Powinniśmy być zawsze otwarci na nowe propozycje i wyzwania. Ciężka praca i upór przynoszą efekty.

Autorka w książce ukazuje także świetną współpracę z Georgem Bushem. W jej wspomnieniach jawi się on jako zwyczajny człowiek, który troszczy się o swoich pracowników oraz naród. Odwiedzając rannych żołnierzy, płacze razem z ich rodzinami. Nie przejmuje się krytyką ze strony swoich przeciwników. Uczy on lojalności oraz pokory. Zawsze wspiera ludzi, z którymi pracuje i darzy ich ogromnym szacunkiem i zaufaniem.

Dana opisuje także swoją współpracę w The Five, gdzie realizuje się po zakończeniu funkcji rzeczniczki Białego Domu. W sposób zabawny przedstawia nam swoich kolegów: Kimberly Guilfayle, Andreę Tantaros, Juana Williamsa, Erica Bollinga, Grega Gutfelda oraz Boba Beckleya.

Radzi nam, że aby osiągnąć sukces, m. in. należy zadbać o odpowiedni i schludny wygląd, wykształcenie, odpowiednią intonację wypowiedzi i wiadomości, wskazuje, że zawsze należy kierować się pokorą i lojalnością.

Styl autorki jest lekki, co sprawia, że książkę czyta się szybko i przyjemnie. Wspomnienia ukazane w książce są niezwykle ciekawe, co powoduje, że ciężko się oderwać od lektury. Przyznam, że czytałam ją do 1 w nocy, do momentu, gdy nie przeczytałam jej ostatniej strony. 

Podsumowując jest to interesująca historia, napisana przez samo życie. Ukazuje ona ważne osobistości w zupełnie innym świetle. Pokazuje, że są oni zwyczajnymi ludźmi tak jak my. Mają zarówno swoje wady jak i zalety. Autorka daje nam do zrozumienia, że własną pracą możemy wiele osiągnąć. W jednej chwili praca rzecznika Białego Domu staje się rzeczywistością.

Jest to książka godna polecenia. Za możliwość jej przeczytania dziękuję Wydawnictwu Kobiece.

sobota, 29 października 2016

51. "Uwiikłani. Obsesja"



Autor: Laurelin Paige
Tytuł; „Uwikłani. Obsesja”
Wydawnictwo Kobiece
Ilość stron: 372


„Nigdy nie byłem poważniejszy, Alayno. Jesteś pierwszą osobą w moim życiu, która pozwala mi wierzyć, że mogę nie być szaleńcem. To najlepsza rzecz, jaka kiedykolwiek mi się przytrafiła. Ty jesteś najlepszą rzeczą, jaka mi się kiedykolwiek przytrafiła.”

„Uwikłani. Obsesja” Laurelin Paige stanowi kontynuację gorącej historii Alayny oraz Hudsona. To opowieść pełna namiętności, pożądania, która pobudza zmysły i wywołuje wiele emocji u czytelnika. 

W części tej Alayna oraz Hudson przestają tworzyć fikcyjny związek i stają się rzeczywiście parą. Nie kryją swoich uczuć przed rodziną oraz znajomymi. Oficjalnie razem pojawiają się na imprezach rodzinnych oraz firmowych. Starają się stworzyć normalny związek. Jednak w pewnym momencie daje o sobie znać ich przeszłość. Na jaw wychodzą problemy mężczyzny oraz tajemnice Alayny. Wszystko to powoduje, że oboje nieco się od siebie oddalają, a różne sytuacje podważają ich zaufanie względem siebie. W związku z tym Layni postanawia zwrócić się o pomoc do Celii- przyjaciółki rodziny Hudsona, która niegdyś namieszała w jego życiu. Jednak, czy aby na pewno jest to odpowiednia osoba? 

„Uwikłani. Obsesja”  to jeden z najlepszych erotyków, jaki miałam okazję czytać w ostatnim czasie. Sceny seksu przedstawione w książce są dosyć odważne, są one pełne namiętności i pożądania. Opisane są one w prosty, ale subtelny sposób. Pobudzają one zmysły oraz wywołują wiele emocji.

Akcja powieści jest wartka i dynamiczna. W porównaniu z pierwszą częścią występuje tutaj wiele ciekawych zwrotów akcji. Stajemy się uczestnikami dramatycznych sytuacji, będących udziałem głównych bohaterów. Do tego wyjaśnieniu ulega wiele zdarzeń z przeszłości oraz tajemnic. Postacie są świetnie wykreowane przez autorkę. Są one barwne, plastyczne. Intryga przedstawiona w książce jak dla mnie jest natomiast dosyć schematyczna i łatwa do przewidzenia. Styl autorki jest lekki, co powoduje, że książkę czyta się szybko i przyjemnie.

Podsumowując jest to historia pełna namiętności, pożądania, która pobudza zmysły oraz wyobraźnię czytelnika. Nie jest to zbyt ambitna książka, ale z pewnością przypadnie ona do gustu miłośnikom romansów i pikantnych historii. Zachęcam Was do sięgnięcia po nią. 

czwartek, 27 października 2016

50. "Czarownica z doliny"



Autor: Stephanie Laurens
Tytuł: „Czarownica z doliny”
Wydawnictwo: BIS
Ilość stron: 456

  
„Wybrał ją sobie w chwili, kiedy po raz pierwszy objął ją ramionami, w świetle księżyca, blisko grobu matki, ale nie był jeszcze na tyle oczarowany, by przyznać to nawet przed samym sobą. Jego czarodziejka miała dość magicznej mocy, by później go do tego przekonać.”

„Czarownica z doliny” Stephanie Laurens to niezwykle ciekawa powieść, która przenosi nas w świat XIX wiecznej Szkocji, dam, lordów, romansów i intryg. To historia pełna namiętności, która pokazuje, że przed prawdziwą miłością nie da się uciec. Zainteresowanie budzi już sam tytuł książki. Do tego śliczna okładka, która zachęca do sięgnięcia po nią.

Powieść przedstawia historię Catriony-  młodej, pięknej i pewnej siebie kobiety, która po śmierci rodziców odziedziczyła wielką posiadłość w dolinie. Od kilku lat rządzi ona tym miejscem samodzielnie, dbając o jego mieszkańców oraz ich potrzeby. Żyje zgodnie z naturą oraz wolę bogini Lady. Wszystko jednak ulega zmianie po śmierci wuja Seamusa, jej prawnego opiekuna. Wtedy to dziewczyna zostaje wezwana na odczyt testamentu. Tam to niespodziewanie na jej drodze staje Richard Cynster- przystojny, arogancki i pociągający mężczyzna. Zdaje się on ignorować docinki młodej czarownicy i nie odczuwa w jej obecności strachu, który budzi ona u innych. Postanowienia testamentu stają się zaskakujące dla wszystkich, a dumna kobieta nie ma zamiaru wypełnić woli wuja. Jak potoczą się jej dalsze losy? Czy uda jej się podążyć za wolą bogini Lady?

„Czarownica z doliny” to książka, która pozwala nam  oderwać się od szarej i nudnej rzeczywistości, przenosząc czytelnika w świat XIX wiecznej Szkocji, pełen dam, romansów, namiętności, intryg i wielu ciekawych konwenansów. Poznajemy życie mieszkańców doliny, ich codzienne obowiązki oraz wzajemne relacje. Obserwujemy jak wielkim szacunkiem i oddaniem darzą oni swoją panią.

Książkę czyta się lekko szybko i przyjemnie. Fabuła jest ciekawa, co sprawia, że przykuwa ona uwagę i zainteresowanie czytelnika. Bohaterowie są dobrze wykreowani przez autorkę. Są to postacie, które intrygują oraz niejednokrotnie irytują czytelnika. Budzą również sympatię. 

Catriona jest osobą niezwykle dumną, odważną, ambitną i niezależną. Z wielkim oddaniem dba o swój majątek oraz jego mieszkańców. Zawsze stara się podążać za wolą bogini Lady. Natomiast Richard Cynster to znudzony balami lord, który jest silnym i władczym mężczyzną. Dla miłości jest gotów jednak do wielu poświęceń. Oboje wzajemnie się przyciągają, a zarazem odpychają.  Czy mają oni jednak szansę na wspólną przyszłość?

Opisy przedstawione w książce są barwne, plastyczne, pobudzają wyobraźnię. Są one niezwykle realistyczne. 

Jak dla mnie minusem powieści jest zbyt wolno rozwijająca się akcja. Brakowało mi tutaj nagłych zwrotów, które wywołałyby większe emocje u czytelnika.

Podsumowując myślę, że jest to książka godna polecenia. Jeśli chcecie przenieść się w świat XIX wiecznej Szkocji, poznać dolinę, jej mieszkańców oraz młodą czarownicę, gorąco zachęcam Was do sięgnięcia po tę powieść. 

Za możliwość jej przeczytania dziękuję Wydawnictwu BIS.

poniedziałek, 24 października 2016

49. "Łowca czterech żywiołów"



Autor: Agata Adamska
Tytuł: „Łowca czterech żywiołów”
Wydawnictwo: Novae Res
Ilość stron: 336


„Łowca czterech żywiołów” Agaty Adamskiej jest świetnym debiutem literackim autorki. Jest to niezwykle magiczna powieść, która przenosi czytelnika w świat baśniowych postaci oraz ich przygód. Elfy, krasnale, druzgi są jej nieodłącznym elementem.

Książka przedstawia historię Aeryli Vales-17- latki, wiodącej z pozoru zwyczajne i nieciekawe życie. W szkole wraz z przyjaciółką Anniją uchodzi ona za szkolne dziwadło. Wszystko jednak zmienia test zdolności magicznych... Wtedy to okazuje się, że dziewczyna potrafi władać czterema żywiołami, a co za tym idzie jest łowcą czterech żywiołów. Od tego momentu jej życie zmienia się o 180 stopni. Swój czas dzieli ona między szkołę, zajęcia praktyczne, naukę magii oraz pomoc ojcu w kancelarii.

Powieść ta wywołuje w czytelniku wiele emocji. Intryguje, ciekawi, bawi, trzyma w napięciu i niepewności. Występuje tu wiele zaskakujących zwrotów akcji. Książka obfituje w niebezpieczne przygody, tajemnice oraz intrygi. Świetnym dopełnieniem tego jest wątek miłosny z udziałem głównej bohaterki oraz jej zabiegi w celu zdobycia miłości życia.

Fabuła jest ciekawa, doskonale dopracowana, akcja wartka i dynamiczna. Czytelnik nie ma tutaj czasu na nudę. Z wielkim zainteresowaniem razem z bohaterami odkrywałam kolejne zagadki. 

Postacie są barwne, plastyczne, doskonale wykreowane przez autorkę. Pobudzają one wyobraźnię czytelnika. Dużą sympatią obdarzyłam Aerylę, która jest osobą sprytną, dociekliwą, odważną. Bardzo często pakuje się jednak w kłopoty. Posiada ona świetnych przyjaciół, jakimi są Annija oraz Marry. Do tego na kartach powieści możemy znaleźć wiele fantastycznych postaci, takich jak druzgi, krasnale, czy elfy. 

Świetnym pomysłem jest również motyw szkoły, w której uczniowie uczą się magicznych zaklęć oraz rozwijają swoje zdolności. Uczestniczą oni w wielu interesujących zajęciach, np. sporządzają eliksiry lub władają różdżkami.

Jest to lektura, która pozwala nam oderwać się od szarej i nudnej rzeczywistości, przenosząc nas w baśniowy świat, pełen przygód, intryg i magicznych postaci. Czyta się ją lekko, szybko i przyjemnie. 

Z pewnością jest to książka w sam raz na długie i jesienne wieczory. Zachęcam Was do sięgnięcia po nią. Za możliwość jej przeczytania oraz dedykację dziękuję autorce.

niedziela, 23 października 2016

48. "Miód na serce"



Autor: Edyta Świętek
Tytuł: „Miód na serce”
Wydawnictwo: Replika
Ilość stron: 319


„Mimo, że nieraz brakowało mu sił i marzył choćby o krótkiej drzemce, nigdy nie żałował ani minuty, którą mógł poświęcić córeczce. Jej uśmiech miał magiczną moc. Uśmierzał wszystkie cierpienia i był niczym miód na obolałe serce.”


„Miód na serce” Edyty Świętek to kolejna powieść autorki, która mnie oczarowała, a następnie skradła moje serce. To piękna opowieść o miłości, samotności, która daje nadzieję i pozwala uwierzyć w lepsze jutro.

Książka przedstawia historię Ciaputka, który staje się obiektem westchnień Agnieszki- długoletniej singielki, która jako cel obrała sobie usidlenie mężczyzny. Najlepszym mogłoby się wydawać sposobem jest rodzicielstwo. Kiedy główny bohater zostaje ojcem, wszystkie obowiązki domowe, w tym dziecko pozostawia żonie. To powoduje, że gdy córeczka kończy 6 miesięcy opuszcza go żona, a on bardzo szybko musi dorosnąć do roli ojca i sprostać postawionemu zadaniu.

Mija 6 lat, a Ciaputek nadal pozostaje samotnym ojcem, który doskonale radzi sobie jako rodzic 6-letniej dziewczynki. Obojgu doskwiera jednak samotność, a Iwonka pomimo troskliwej opieki niani i tatutka potrzebuje matki. Dodatkowo dziewczynka ma upatrzoną kandydatkę do tej roli. Czy jej intryga doprowadzi do szczęśliwego zakończenia? Czy Ciaputek w końcu odnajdzie miłość?

„Miód na serce” to cudowna opowieść, która potrafi rozgrzać serca i umysły czytelnika. Jest ona prawdziwym „miodem na serce”. Wywołuje wiele pozytywnych emocji. Wzrusza i bawi do łez. 

Z wielką ciekawością śledziłam losy Ciaputka oraz Elwiry- skromnej i pomocnej pani doktor. W książce można również znaleźć wiele zabawnych sytuacji. W szczególności przypadły mi do gustu momenty, w których Elwira znienacka oblewa Krystiana Grenia kawą. Wówczas uśmiech nie schodził z mojej twarzy.

Autorka porusza tutaj wiele trudnych tematów, jakimi są samotne ojcostwo, czy niespełnione macierzyństwo. Ukazuje także, że życie singla nie zawsze jest piękne, a wręcz przeciwnie, często takim osobom doskwiera samotność. 

Fabuła powieści jest ciekawa, doskonale dopracowana, pobudza ona wyobraźnię czytelnika. Bohaterowie są świetnie wykreowani przez autorkę. Są to postacie niezwykle realistyczne. To zwyczajni ludzie tacy jak my. Posiadają oni charakterystyczne imiona oraz nazwiska, które w połączeniu tworzą zabawny duet, np. Roman Tyczny, który z romantycznością niewiele ma wspólnego albo Krystian Greń, kojarzony z Christianem Greyem z książki „50 twarzy Greya”. Wielką sympatią, oprócz głównych bohaterów obdarzyłam Hanię- babcię Elwiry, starszą panią, która jak na swój wiek jest osobą energiczną i wyluzowaną. Za wszelką cenę pragnie ona wydać swoją jedyną wnuczkę za mąż. Moje serce skradła także Iwonka, żartobliwie nazywana przez ojca Fionką. Jest ona sprytnym i pomysłowym dzieckiem, spragnionym obecności matki. 

„Miód na serce” to książka, od której trudno się oderwać, pochłania ona czytelnika aż do ostatniej strony. To historia, która skradła moje serce i na długo pozostanie w pamięci. Gorąco zachęcam Was do sięgnięcia po tę powieść.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Replika.