środa, 19 października 2016

45. "Dziecko last minute"



Autor: Natasza Socha
Tytuł: „Dziecko last minute”
Wydawnictwo: Pascal
Ilość stron: 352
 


„Jest coraz więcej zwolenników późnego macierzyństwa, choć oczywiście nadal większość ludzi uważa, że to egoizm i że kobieta ratuje się w ten sposób przed kryzysem wieku średniego (…) Poza tym to takie dziecko last minute, prawdopodobnie ostatni moment, żeby raz jeszcze zostać mamą.”

„Dziecko last minute” Nataszy Sochy to pierwsza książka tej autorki, którą miałam okazję przeczytać i która skradła moje serce. Kusi już jej sama okładka. Jest ona cudowna. Zakochałam się w niej odkąd ją zobaczyłam. Do tego intrygujący tytuł, który rozbudził moją ciekawość. Wiedziałam, że muszę sięgnąć po nią.

Główną bohaterką powieści jest Kalina- 46- letnia kobieta, która pewnego dnia podejmuje decyzję o spontanicznym wyjeździe na wakacje do Amsterdamu. Tam zachodzi w ciąże z niedawno poznanym mężczyzną o imieniu Kosma. Kobieta zna go zaledwie kilka tygodni. Od tej pory ich życie ulega zmianie, obraca się ono o 360 stopni. Główni bohaterowie muszą się zmierzyć z wieloma trudnościami, które pojawiają się na ich wspólnej drodze. Ponadto stosunki rodzinne pomiędzy poszczególnymi członkami rodziny zmieniają się nieodwracalnie. Jak przyszli rodzice poradzą sobie z zaskakującą sytuacją? Czy rodzicielstwo w tym wieku to dobry pomysł? Tego możecie się dowiedzieć sięgając po tę powieść.

„Dziecko last minute” to cudowna historia, przedstawiająca uroki późnego macierzyństwa w niezwykle zabawny sposób. Mamy 46-letnią Kalinę, która dowiaduje się o ciąży. Wiadomość ta spada na nią jak grom z jasnego nieba. Początkowo przeżywa ona szok. Z czasem jednak stara się  sprostać zaistniałej sytuacji, pomimo wielu wątpliwości. Do tego Kosma, który po raz pierwszy ma zostać ojcem. Jest on tym faktem niezwykle podekscytowany. Zaczytuje się on w poradnikach dla przyszłych rodziców, myśli nad kołysankami i bajkami dla dziecka. Jest troskliwy w stosunku do Kaliny. Pojawia się tutaj także cudownie żyjący ojciec głównej bohaterki oraz matka, która sceptycznie podchodzi do kolejnego macierzyństwa córki. W sposób zabawny opisane zostały także starania byłych partnerów Kaliny i Kosmy- Adama oraz Marietty. Po prostu nie mogłam powstrzymać się od śmiechu…

Książka wywołuje w czytelniku wiele emocji. Przede wszystkim bawi i śmieszy do łez. Przyznam, że w trakcie lektury uśmiech nie schodził z mojej twarzy. Lekki styl autorki sprawił, że książkę czytałam z wielką przyjemnością. Nie mogłam się od niej oderwać do momentu przeczytania jej ostatniej strony. 

Akcja powieści jest ciekawa, wartka i dynamiczna. Wszystkie wydarzenia przedstawione są w zabawny i ironiczny sposób. Świetne dialogi, które wciągają czytelnika. Bohaterowie są doskonale wykreowani przez autorkę. Są to zwyczajni ludzie z krwi i kości. Są oni tacy jak my. Posiadają zarówno wady, jak i zalety. Popełniają błędy. Do tego zaskakujące zakończenie, po którym odczułam pewien niedosyt. Bardzo chętnie od razu sięgnęłabym po kolejną część tej świetnej historii i poznała dalsze losy bohaterów.

Jest to książka, która urzekła mnie już od samego początku swoją okładką, tytułem, a następnie fabułą i stylem pisania autorki. Skradła moje serce <3 Dlatego zachęcam Was gorąco do sięgnięcia po nią.

Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję autorce oraz Wydawnictwu Pascal.

2 komentarze: