sobota, 22 października 2016

47. „Nakarmię Cię miłością”



Autor: Anna Dąbrowska
Tytuł: „Nakarmię Cię miłością”
Wydawnictwo: ZYSK I S-KA
Ilość stron: 351



„Nakarmię cię miłością,
Ukołyszę dźwiękiem płynących łez,
Jak dużo mojego świata mam ci ukazać,
Byś w końcu zrozumiała, że dwa słowa to nie był tani blef.”


„Nakarmię Cię miłością” Anny Dąbrowskiej to niezwykle elektryzująca oraz piękna opowieść o miłości, która może zaskoczyć nas na każdym etapie naszego życia. To cudowna historia o ludziach z trudną przeszłością, którzy podejmują walkę o własne szczęście pomimo wielu przeciwności losu. To książka pełna emocji. Porusza ona serca i umysły czytelnika.

Powieść przedstawia historię Laury, statecznej pracownicy banku, posiadającej dobrą pracę, chłopaka oraz oddanych przyjaciół. Mogłoby się wydawać, że w jej życiu nie ma miejsca na spontaniczne decyzje. Jednak jeden wieczór panieński zmienia wszystko. Świętując ostatnie dni wolności Izy, Laura oraz Kaśka razem z przyszłą panną młodą, wybierają się do klubu, gdzie zamierzają się świetnie bawić. Wieczór ten ma być odskocznią od szarej i nudnej rzeczywistości. Alkohol, muzyka i ekscytujące zadania są nieodłącznym jego elementem. Laurze przypada w udziale trudne, a zarazem ciekawe wyzwanie. Ma ona pocałować przystojnego nieznajomego. To sprawia, że poznaje ona Tobiasza- przystojnego i charyzmatycznego muzyka, którym kobieta jest wręcz oczarowana. Jest ona pod wrażeniem jego głosu, występu muzycznego, a następnie urody. Kolejnego dnia budzi się w łóżku Pana Karskiego, którego żart doprowadza do zaskakujących konsekwencji…

Powieść Anny Dąbrowskiej to cudowna opowieść o sile miłości, która jest w stanie pokonać dręczącą nas przeszłość oraz wszelkie przeciwności losu, które pojawiają się na naszej drodze. Pokazuje ona, że na miłość zawsze przyjdzie czas, niezależnie od wieku i może ona nas dopaść w każdym momencie naszego życia. Książka porusza także wiele problemów, takich, jak uzależnienie od narkotyków, przemoc domowa, czy konieczność pogodzenia się z utratą bliskiej nam osoby.

Wywołuje ona wiele emocji. Wzrusza, bawi, powoduje radość i łzy. Trzyma czytelnika w napięciu i niepewności. Przyznam, że do końca nie byłam pewna, jak zakończy się historia Laury oraz Tobiasza.

Bohaterowie są świetnie wykreowani przez autorkę. Są to barwne i plastyczne postacie, które budzą moją sympatię. Tobiasz już od samego początku skradł moje serce. Przystojny, charyzmatyczny muzyk z trudną przeszłością. Niegrzeczny chłopiec, a zarazem wrażliwy i romantyczny mężczyzna. Nie ideał, a jednak potrafi skraść kobiece serce. Zaś Laura to kobieta, która jest jego przeciwieństwem. Grzeczna, ułożona pracownica banku, której obce są spontaniczne decyzje. Wszystko ulega zmianie, gdy na jej drodze staje Tobiasz…

Fabuła jest ciekawa i pobudza wyobraźnię. Akcja powieści rozkręca się powoli, aby pod koniec uderzyć z całą swoją siłą,  zaskakując czytelnika. Styl autorki jest dosyć lekki, co sprawia, że książkę czyta się z wielką przyjemnością. Przyznam, że ciężko mi było się od niej oderwać. Z wielkim zaciekawieniem śledziłam losy Laury i Tobiasza.

Podobnie jak główna bohaterka jestem fanką zespołu O. N. A oraz filmu Dirty dancing. Uwielbiam muzykę, dlatego wątek zespołu muzycznego szczególnie przypadł mi do gustu, a niegrzeczny muzyk skradł moje serce. 

Jak dla mnie minusem powieści jest zbyt wolno rozkręcająca się akcja, która dopiero pod sam koniec przyprawia czytelnika o skok ciśnienia. Irytowało mnie również zachowanie Kaśki- przyjaciółki Laury, która jest osobą wyluzowaną, a mężczyzn zmienia jak rękawiczki. Do tego zawsze uważa, że ma rację, nie biorąc pod uwagę zdania innych osób.

Podsumowując mogę stwierdzić, że jest to książka, która skradła moje serce i na długo pozostanie w mojej pamięci. To powieść, która wzbudza wiele emocji, poruszając serca i umysły czytelników. Gorąco zachęcam Was do sięgnięcia po nią.

Za możliwość przeczytania książki oraz piękną dedykację dziękuję autorce.

2 komentarze:

  1. Wolno rezkręcająca się akcja może być problemem, ale jeśli finał wszystko rekompensuje, nie może być źle ;)

    OdpowiedzUsuń