niedziela, 23 października 2016

48. "Miód na serce"



Autor: Edyta Świętek
Tytuł: „Miód na serce”
Wydawnictwo: Replika
Ilość stron: 319


„Mimo, że nieraz brakowało mu sił i marzył choćby o krótkiej drzemce, nigdy nie żałował ani minuty, którą mógł poświęcić córeczce. Jej uśmiech miał magiczną moc. Uśmierzał wszystkie cierpienia i był niczym miód na obolałe serce.”


„Miód na serce” Edyty Świętek to kolejna powieść autorki, która mnie oczarowała, a następnie skradła moje serce. To piękna opowieść o miłości, samotności, która daje nadzieję i pozwala uwierzyć w lepsze jutro.

Książka przedstawia historię Ciaputka, który staje się obiektem westchnień Agnieszki- długoletniej singielki, która jako cel obrała sobie usidlenie mężczyzny. Najlepszym mogłoby się wydawać sposobem jest rodzicielstwo. Kiedy główny bohater zostaje ojcem, wszystkie obowiązki domowe, w tym dziecko pozostawia żonie. To powoduje, że gdy córeczka kończy 6 miesięcy opuszcza go żona, a on bardzo szybko musi dorosnąć do roli ojca i sprostać postawionemu zadaniu.

Mija 6 lat, a Ciaputek nadal pozostaje samotnym ojcem, który doskonale radzi sobie jako rodzic 6-letniej dziewczynki. Obojgu doskwiera jednak samotność, a Iwonka pomimo troskliwej opieki niani i tatutka potrzebuje matki. Dodatkowo dziewczynka ma upatrzoną kandydatkę do tej roli. Czy jej intryga doprowadzi do szczęśliwego zakończenia? Czy Ciaputek w końcu odnajdzie miłość?

„Miód na serce” to cudowna opowieść, która potrafi rozgrzać serca i umysły czytelnika. Jest ona prawdziwym „miodem na serce”. Wywołuje wiele pozytywnych emocji. Wzrusza i bawi do łez. 

Z wielką ciekawością śledziłam losy Ciaputka oraz Elwiry- skromnej i pomocnej pani doktor. W książce można również znaleźć wiele zabawnych sytuacji. W szczególności przypadły mi do gustu momenty, w których Elwira znienacka oblewa Krystiana Grenia kawą. Wówczas uśmiech nie schodził z mojej twarzy.

Autorka porusza tutaj wiele trudnych tematów, jakimi są samotne ojcostwo, czy niespełnione macierzyństwo. Ukazuje także, że życie singla nie zawsze jest piękne, a wręcz przeciwnie, często takim osobom doskwiera samotność. 

Fabuła powieści jest ciekawa, doskonale dopracowana, pobudza ona wyobraźnię czytelnika. Bohaterowie są świetnie wykreowani przez autorkę. Są to postacie niezwykle realistyczne. To zwyczajni ludzie tacy jak my. Posiadają oni charakterystyczne imiona oraz nazwiska, które w połączeniu tworzą zabawny duet, np. Roman Tyczny, który z romantycznością niewiele ma wspólnego albo Krystian Greń, kojarzony z Christianem Greyem z książki „50 twarzy Greya”. Wielką sympatią, oprócz głównych bohaterów obdarzyłam Hanię- babcię Elwiry, starszą panią, która jak na swój wiek jest osobą energiczną i wyluzowaną. Za wszelką cenę pragnie ona wydać swoją jedyną wnuczkę za mąż. Moje serce skradła także Iwonka, żartobliwie nazywana przez ojca Fionką. Jest ona sprytnym i pomysłowym dzieckiem, spragnionym obecności matki. 

„Miód na serce” to książka, od której trudno się oderwać, pochłania ona czytelnika aż do ostatniej strony. To historia, która skradła moje serce i na długo pozostanie w pamięci. Gorąco zachęcam Was do sięgnięcia po tę powieść.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Replika.

4 komentarze: