niedziela, 6 listopada 2016

54. "Ścieżki przeszłości"



Autor: Edyta Kowalska
Tytuł: „Ścieżki przeszłości”
Wydawnictwo: Poligraf
Ilość stron: 184


„-Wiesz- mówiła dalej- chciałabym zatrzymać czas.
-Zatrzymać czas? To niemożliwe. Ale zawsze możesz zatrzymać szczęście. Zatrzymać je na zawsze przy sobie. A ja ci w tym pomogę.”

Pierwsza powieść Edyty Kowalskiej „Ścieżki życia” skradła moje serce już od pierwszych swoich stron. Czytałam ją z wielką przyjemnością i zaciekawieniem. Sięgając po „Ścieżki przeszłości” liczyłam na podobnie lekką historię. Jednak autorka zaskoczyła czytelnika, fundując nam dużą dawkę emocji i wzruszenia i ponownie zdobyła tym moje serce.

Książka podzielona jest na dwie części. Pierwsza z nich opisuje losy Weronki, która w wieku 13 lat straciła rodziców i brata, którzy zostali zamordowani przez niemieckich żołnierzy. Dziewczynkę przygarnia jej nauczycielka Lena. Tutaj poznaje ona ludzi, którzy będą mieć wpływ na dalsze jej życie, przeżywa swoją pierwszą miłość. Postanawia na nowo ułożyć swoje życie. Jednak niekiedy los bywa okrutny i kobieta będzie musiała stawić czoło wielu przeciwnościom, które staną na jej drodze.

Druga część zaś stanowi kontynuację historii Julii- bohaterki „Ścieżek życia”. Po 70 latach od wydarzeń opisanych w pierwszej części, otrzymuje ona tajemniczy list z Danii, w którym proszona jest o spotkanie. Co odkryje Julia? Jaką tajemnicę przez całe życie skrywała jej babcia?

„Ścieżki przeszłości” to cudowna opowieść, która ukazuje nam, że nasze życie nie zawsze jest takie, jak je sobie zaplanujemy. Bardzo często okrutny los, pewne zdarzenia, potrafią zmienić je na zawsze. Szczęście jest chwilą, czymś ulotnym i nie warto go budować na cudzym nieszczęściu. Miłość powinna być uczuciem, które skłania nas do pozytywnych działań, a nie opierać się na zazdrości i zawiści, niszcząc tym samym życie innych ludzi.

Lekki styl autorki sprawia, że książkę czyta się z wielką przyjemnością. Wywołuje ona w czytelniku wiele emocji. Wzrusza i bawi do łez. Niektóre fragmenty czytałam wręcz z uśmiechem na twarzy. Niewątpliwie należy do nich moment spotkania Julii z funkcjonariuszami policji.

Jak już wcześniej wspominałam powieść podzielona jest na dwie części. Pierwsza opisuje zdarzenia z przeszłości, natomiast druga z teraźniejszości. W pierwszej części występuje narracja trzecioosobowa, zaś druga część pisana jest w formie pamiętnika. Fabuła jest niezwykle ciekawa i zachwyca czytelnika. Jest to książka, od której nie sposób się oderwać do momentu przeczytania ostatniej strony.

Bohaterowie są świetnie wykreowani przez autorkę i budzą sympatię. Są to zwyczajni ludzie, podobnie jak my. Posiadają zarówno wady, jak i zalety. Moje serce, podobnie jak w poprzedniej części skradła mała Julka i to cudowne przekręcanie przez nią wyrazów, np. pipopotam.

Podsumowując „Ścieżki przeszłości” to piękna, a zarazem wzruszająca opowieść o wielkiej miłości, stracie i sile, która drzemie w każdej kobiecie. To historia, która pokazuje, że szczęście bywa ulotne, jest czymś, czego nie jesteśmy w stanie przy sobie zatrzymać. Pewne zdarzenia zmieniają nasze życie na zawsze.

Jest to jedna z najlepszych książek, jaką miałam okazję przeczytać w ostatnim czasie. Dołącza ona do listy moich ulubionych powieści.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję autorce.

7 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmmm :) jeśli jest jak piszesz to naprawdę warto sięgnąć po książke. Zapraszam do siebie:
    http://ewelisultan.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam :) Warto sięgnąć po tę powieść :)

      Usuń
  3. Bardzo zaciekawił mnie ten tytuł po twojej recenzji.
    Myślę,że przeczytam powieść.
    Pozdrawiam :)!
    http://pasjanaszymzyciem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam :) Warto sięgnąć po tę powieść :)

      Usuń
  4. Właśnie zabieram się za tę lekturę ;)

    Pozdrawiam,
    Czytaninka

    OdpowiedzUsuń