sobota, 3 grudnia 2016

64. "Cytrynowy sad"



Autor: Luanne Rice
Tytuł: „Cytrynowy sad”
Wydawnictwo: Kobiece
Ilość stron: 384


„Cytrynowy sad” Luanne Rice to piękna opowieść o miłości, stracie, samotności, tęsknocie i nadziei, która jest w stanie pokonać wszelkie przeciwności losu. To historia o wielkim uczuciu i oddaniu rodzica względem dziecka oraz o współczuciu, jakim można obdarzyć drugą osobę. To powieść, którą mogłoby napisać samo życie pośród zapachu cytryn w sadzie.

Główną bohaterką książki jest Julia, która 5 lat temu w wypadku samochodowym straciła męża oraz córkę. Pomimo upływu czasu nadal nie potrafi pogodzić się z ich stratą. Aby zapomnieć choć na chwilę wyjeżdża do wujostwa, do Malibu, gdzie pod ich nieobecność ma zarządzać gospodarstwem. Tutaj spotyka Roberto- zarządcę sadu, który podobnie jak ona 5 lat temu stracił córkę. Pomiędzy tym dwojgiem już od samego początku zaczyna iskrzyć, a pełna współczucia kobieta postanawia pomóc mężczyźnie w odnalezieniu córki. Jak potoczą się ich dalsze losy? Czy uda im się odnaleźć Rosę? 

Powieść porusza ważną problematykę, jaką jest imigracja osób w celu poszukiwania pracy i lepszego życia. Meksykańczycy są gotowi na wszystko, aby znaleźć się po drugiej stronie granicy. Niejednokrotnie czeka ich podróż pełna cierpienia, męki i wyrzeczeń. Przeprawiają się oni w miejscach najbardziej niebezpiecznych, są narażeni na wiele zagrożeń, nie tylko ze strony natury. Do tego niewyobrażalny upał w dzień i spadające temperatury w nocy. Warunki są tak tragiczne, że nie wszyscy szczęśliwie docierają do celu.

Drugim ważnym problemem jest utrata najbliższych nam osób i próba zaakceptowania rzeczywistości na nowo. Główna bohaterka nie potrafi pogodzić się ze stratą ukochanej córki. Ciągle wraca do chwil spędzanych z Jenny, a suczka Bonnie jest dla niej łącznikiem do tych wspomnień. To właśnie cierpienie po stracie dziecka skłania ją do poszukiwania małej Rosy i pomocy Roberto. Odszukanie dziewczynki staje się dla niej misją i pewnym celem w życiu.

Powieść wywołuje w czytelniku wiele emocji: smutek, wzruszenie, radość. Niejednokrotnie łezka zakręciła się w moim oku. Są również takie fragmenty, które od razu wywołują uśmiech na twarzy.

Akcja powieści jest ciekawa i przykuwa uwagę czytelnika. Początkowo toczy się ona dosyć wolno, aby następnie nabrać tępa. Język powieści jest barwny, plastyczny, pobudza wyobraźnię czytelnika. Czytając czułam zapach cytryn pośród pięknego krajobrazu gór Santa Monica. Bohaterowie są świetnie wykreowani przez autorkę. To zwyczajni ludzie tacy jak my, zmagający się z problemami, jakie na ich drodze stawia życie. Od samego początku zdobyli oni moją sympatię.

Nie sposób nie wspomnieć o pięknej i subtelnej okładce, która przykuwa wzrok i zachęca do sięgnięcia po tę książkę. Utrzymana jest ona w barwach zieleni oraz żółci.

Podsumowując „Cytrynowy sad” to piękna, smutna i wzruszająca opowieść o miłości i stracie, o tęsknocie i nadziei, która pozwala uwierzyć w lepsze jutro. To historia, która ukazuje nam ciężkie życie imigranta na tle magicznych gór Santa Monica. To powieść o miłości, która połączyła dwoje samotnych i zranionych przez życie ludzi, którzy stają się dla siebie wszystkim. 

Gorąco zachęcam Was do sięgnięcia po tę książkę. Polecam!

Za możliwość jej przeczytania dziękuję Wydawnictwu Kobiece.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz