niedziela, 8 stycznia 2017

80. "Finezja duszy martwej" [Przedpremierowo]



Autor: Weronika Szczuka
Tytuł: „Finezja duszy martwej”
Wydawnictwo: Novae Res
Ilość stron: 296


„Finezja duszy martwej” Weroniki Szczuki to niezwykle interesująca lektura, która ukazuje nam, że zazdrość i zawiść człowieka potrafią zniszczyć życie wielu osób, a jest to uczucie tak bliskie każdemu z nas. Wzrok przykuwa już sama okładka książki. Subtelna, utrzymana w kolorach bieli i szarości. Do tego ciekawy tytuł, który intryguje i rozbudza ciekawość.

Powieść przedstawia losy dwóch przyjaciółek- Lauren oraz Melindy. Obie są szczęśliwymi narzeczonymi, które niedługo mają poślubić swoich wybranków. Kiedy trwają ostatnie przygotowania do ślubu Lauren, okazuje się, że pan młody oraz jego świadek nie docierają na ceremonię zaślubin. Ślub zostaje odwołany, a główne bohaterki robią wszystko, aby odnaleźć ukochanych. Obie decydują się na zatrudnienie detektywa, który w samochodzie Dominica odkrywa pewien zaskakujący list, który zmienia wszystko. Czy kobietom uda się odnaleźć mężczyzn? Jak okrutna okaże się prawda?

Akcja powieści, początkowo wolna i monotonna wraz z kolejnymi przeczytanymi stronami nabiera dynamizmu, aby na koniec zaskoczyć czytelnika. Prosty, plastyczny język sprawia, że książkę czyta się szybko i przyjemnie. 

Bohaterowie są dobrze wykreowani przez autorkę. Przyznam, że największą moją sympatię zdobyła Melinda- przyjaciółka Lauren. Jest ona kobietą odważną, pewną siebie, konsekwentną, za wszelką cenę dąży do odnalezienia ukochanego Fernanda. Natomiast Lauren niejednokrotnie irytowała mnie swoim zachowaniem. Często bywa ona niezdecydowana i tak naprawdę sama nie wie czego chce. Bardzo szybko po zaginięciu narzeczonego, znajduje kolejnego mężczyznę, zamiast do końca wyjaśnić sprawę zaginięcia. W pewnym momencie odniosłam wrażenie, że nie zależy jej na odnalezieniu ukochanego.

W ciekawy sposób autorka przedstawia wątek kryminalny na tle rozwijającego się uczucia głównych bohaterów. Z czasem wszystkie elementy układanki zaczynają tworzyć spójną całość i ukazują zaskakującą prawdę dotyczącą zaginięcia obu mężczyzn.
Jeśli chodzi o emocje to brakowało mi tutaj nastroju napięcia, niepewności i pewnej tajemniczości. Ponadto kiedy myślałam, że nic ciekawego nie może się już zdarzyć, na koniec autorka funduje nam zaskakujące zakończenie.

Podsumowując „Finezja duszy martwej” to powieść, która pokazuje nam, że zazdrość i nieprzemyślane decyzje mogą zniszczyć życie wielu osób. Jednak niezależnie od tego prawda zawsze ujrzy światło dzienne.

Pomimo niektórych moich zastrzeżeń myślę, że warto sięgnąć po tę powieść.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Novae Res.

1 komentarz:

  1. Ta okładka jest piękna! :)
    Jednak fabuła jakoś do mnie nie trafia, niestety.

    OdpowiedzUsuń