piątek, 27 stycznia 2017

90. "Koszmar Morfeusza" [Przedpremierowo, Rekomendacja]



Autor: K. N. Haner
Tytuł: „Koszmar Morfeusza”
Wydawnictwo: Editio Red
Ilość stron: 388


„Koszmar Morfeusza” K. N. Haner to powieść, obok której nie da się przejść obojętnie. Pełna namiętności, pożądania przenosi nas w świat mrocznych fantazji, niezwykłych uczuć, przeżyć i emocji. W świat, w którym miłość miesza się z pożądaniem, strach z niebezpieczeństwem, a życie ze śmiercią. Jest ona pełna tajemnic, niedopowiedzeń, co sprawia, że w naszych głowach pojawia się coraz więcej pytań.

Książka stanowi kontynuację namiętnej historii Cassandry Givens oraz Adama McKeya. Od chwili spotkania w klubie między nimi zaczyna iskrzyć, a ich związek przeżywa różne fazy. Oboje wzajemnie się przyciągają, a zarazem odpychają. Kochankowie zdają sobie również sprawę, że ich uczucie skazane jest na porażkę. Jednak nawet niebezpieczeństwo, jakie grozi im na każdym kroku nie jest w stanie sprawić, aby wyrzekli się oni tej miłości. Z czasem Adam zaczyna naginać zasady  panujące w klubie, a Cassandra podejmuje różne działania, aby uwolnić ukochanego spod władzy despotycznego i nie znającego litości Erosa. Tym samym wpada w jego sidła, z których nie potrafi się uwolnić. Jak dalej potoczą się ich losy? Czy mroczny koszmar stanie się rzeczywistością?

„Koszmar Morfeusza” to niezwykle emocjonująca historia, która na długo pozostanie w mojej pamięci. Wywołuje ona w czytelniku wiele przeróżnych emocji. Strach, przerażenie, irytację, smutek, radość, wzruszenie… Trzyma w napięciu i niepewności, co sprawia, że nie sposób oderwać się do książki aż do ostatniej strony. Do tego zaskakujące zakończenie, które powoduje, że łezka kręci się w moim oku.

Fabuła powieści jest niezwykle ciekawa i wciąga czytelnika już od pierwszych stron. Akcja wartka i dynamiczna. Stopniowo, w miarę czytania, powieść odkrywa przed nami strukturę, zasady i reguły, jakimi rządzi się klub Mirrors. Poznajemy jego sekrety, okrutną działalność, jaką zajmują się jego członkowie. Wraz z kolejnymi stronami na myśl nasuwa się nam coraz więcej pytań. Barwne plastyczne opisy pobudzają wyobraźnię czytelnika, a sceny erotyczne opisane są w dosyć odważny sposób. Lekki styl autorki sprawia, że książkę czyta się szybko i przyjemnie.

Bohaterowie są świetnie wykreowani. Cassandra jest osobą odważną, silną, co udowadnia sprzeciwiając się Erosowi. Bywa również często niezdecydowana i podejmuje decyzje pod wpływem chwili, a następnie ich żałuje. Razem z Adamem nie potrafią podjąć jednej konkretnej decyzji, co do ich związku. Często ich zachowanie irytuje, wkurza czytelnika, aby za chwilę wywołać uśmiech na jego twarzy. 

Wielką sympatią już od pierwszego tomu obdarzyłam Tommiego, który pomimo tak okrutnej choroby, jaką jest białaczka cieszy się życiem, a uśmiech nie schodzi z jego twarzy. Bardziej niż o siebie troszczy się on o Casandrę, która traktuje go jak brata. Podziwiam także przyjaźń łącząca ją z Valery oraz Anthonym. Każdy z nas chciałby mieć tak oddanych przyjaciół jak oni.

Podsumowując „Koszmar Morfeusza” to elektryzująca opowieść, która wywołuje w czytelniku wiele intensywnych przeżyć i emocji. Pokazuje jak wiele bohaterowie są w stanie poświęcić dla siebie nawzajem. Z niecierpliwością oczekuję na kolejną część tej fascynującej historii.

Cieszę się, że moja rekomendacja znalazła się na skrzydełku książki, za co dziękuję K. N. Haner. 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję autorce oraz Wydawnictwu Editio Red.

1 komentarz:

  1. "Sny Morfeusza" niestety nie przypadły mi do gusty, więc po kontynuację najpewniej nie sięgnę. Niemniej gratuluję rekomendacji na skrzydełku! :)

    OdpowiedzUsuń