niedziela, 2 kwietnia 2017

114. "Z życia zdeklarowanej singielki" [Przedpremierowo]

Autor: Małgorzata Ciechanowska
Tytuł: „Z życia zdeklarowanej singielki”
Wydawnictwo: Novae Res
Ilość stron: 168


„Z życia zdeklarowanej singielki” Małgorzaty Ciechanowskiej to niezwykle lekka oraz pełna humoru powieść, w sam raz na niedzielne popołudnie. Ukazuje ona życie 25 letniej singielki, jej wybory oraz decyzje życiowe. Lekki styl autorki sprawił, że książkę czytałam z wielką przyjemnością.

Główną bohaterką jest Iza- młoda i niezależna kobieta, pracująca w salonie sukien ślubnych. Skrycie jednak marzy ona o tym, że kiedyś będzie miała okazję założyć jedną z tych przepięknych kreacji. Los nie jest dla niej łaskawy. Ciągłe problemy oraz coraz to nowe wyzwania stanowią nieodłączny element jej rzeczywistości.  Na swojej drodze spotyka wielu różnych mężczyzn. Ale czy któryś z nich okaże się tym jedynym?

Jest to ciekawa historia, która uświadamia nam, że każdy z nas musi dojrzeć, dorosnąć do tych najważniejszych życiowych decyzji. Niezależnie czy dotyczy to ślubu, kupna mieszkania, czy też wyboru studiów. To właśnie czas i jego upływ sprawia, że jesteśmy w stanie pogodzić się ze swoją przeszłością. Iza pomimo wielu problemów, stara się poukładać swoje życie na nowo. Nowa praca, facet, remont mieszkania, siostrzenice wypełniają większość jej wolnego czasu. 

Główna bohaterka jest doskonałą obserwatorką zachowań innych ludzi. Nic nie jest w stanie  umknąć jej uwadze. Dostrzega ona zarówno ich wady, jak i zalety. Niezwykle irytującą osobą jest jej szefowa Natalia, która zawsze musi znajdować się w centrum zainteresowania innych. Nie dopuszcza do siebie myśli, że ktoś może posiadać inne zdanie niż ona. Trudno jej się również przyznać do błędów.

To również opowieść o relacji łączącej matkę i córkę. O relacji niezwykle skomplikowanej, która w dużym stopniu wpłynęła na jej dalsze, dorosłe życie. Matka, która faworyzuje najstarszą córkę, stawiając ją za wzór młodszej z nich. Traktuje ona Izę jak piąte koło u wozu, dostrzegając wyłącznie Alicję. Okazuje się być osoba niezwykle wymagającą i przekonaną o własnej doskonałości.

Powieść napisana jest lekkim, plastycznym językiem, co sprawiło, że czytałam ją z wielką przyjemnością. Wszystkie wydarzenia opisane zostały z punktu widzenia głównej bohaterki. Dzięki temu lepiej poznajemy jej myśli, przeżycia, uczucia i emocje. Przyznam, że z wielką ciekawością śledziłam losy Izy. Akcja jest wartka i dynamiczna, przykuwa ona uwagę czytelnika.

Podsumowując „Z życia zdeklarowanej singielki” to ciekawa historia, w sam raz na niedzielne popołudnie. Lekka, zabawna i pełna humoru opowieść, która uświadamia nam, że w życiu nigdy nie jest za późno na spełnianie własnych pragnień. Ważne jest również rozliczenie ze swoją przeszłością, aby żyć tym, co jest teraz.

Powieść polecam i zachęcam do lektury.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Novae Res.

2 komentarze:

  1. Książka wydaje się być ciekawa. Nawet główna bohaterka ma takie samo imię jak ja :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Takie powieści... niby banalne często okazują się ciekawą i mądrą lekturą.

    OdpowiedzUsuń