poniedziałek, 24 kwietnia 2017

119. "Dziewczyna z Dzielnicy Cudów"



Autor: Aneta Jadowska
Tytuł: „Dziewczyna z Dzielnicy Cudów”
Wydawnictwo: SQN
Ilość stron: 314



„Dziewczyna z Dzielnicy Cudów” Anety Jadowskiej to pierwsza powieść autorki, którą miałam okazję przeczytać. Intrygujący tytuł, który rozbudza ciekawość czytelnika oraz okładka, która przykuwa wzrok i zachęca do lektury. Całość jest pięknie wydana i wzbogacona dodatkowo ilustracjami.

Główną bohaterką jest trzydziestoletnia Nikita, która przybiera różne role, a co za tym idzie imiona. Jest ona córką płatnej zabójczyni Ireny oraz szaleńca Ernsta. Pragnie ona od życia tylko jednego, nie chce pójść w ślady rodziców. Z Dzielnicy Cudów- miejsca, które utknęło w 1936 roku, zostaje uprowadzona piosenkarka z klubu Pozytywka. Sprawą tą zajmuje się Nikita, która za wszelką cenę chce odnaleźć dziewczynę. Co tak naprawdę się kryje za zniknięciem dziewczyny? Jaką tajemnicę skrywa jej partner Robin?

„Dziewczyna z Dzielnicy Cudów” to niezwykle oryginalna historia. Przedstawia ona dwa miasta Warsa oraz Sawę słynące z przemocy i niebezpieczeństwa. Są one przepełnione magią oraz magicznymi stworzeniami. Interesującym miejscem jest również Dzielnica Cudów. Jest to miejsce, które utknęło w 1936 roku za sprawą magii. Po ulicach jeżdżą tutaj dorożki, technologia jest słabo rozwinięta, a mechaniczne pojazdy, jakie tutaj docierają, ulegają zepsuciu. Magia wybiera osoby, którym pozwala zamieszkiwać ten obszar, likwidując tych niewłaściwych.

Na kartach książki znajdujemy wiele ciekawych postaci, świetnie wykreowanych przez autorkę. Niewątpliwie ciekawość budzi Robin- partner Nikity z tajemniczą przeszłością, niewiele pamięta on z dotychczasowego życia. Ciekawe zjawisko stanowi czkawka i jej konsekwencje.

Bardzo dużo fragmentów poświęconych zostało życiu głównej bohaterki. Znajdujemy tutaj wiele przemyśleń dotyczących jej ojca oraz krzywdy, jaką jej wyrządził. Akcja, początkowo wolna i monotonna, z czasem nabiera większego rozpędu. Brakowało mi tutaj dynamizmu oraz nagłych zwrotów akcji, które przykułyby moją uwagę. Znajdujemy wiele opisów, które nie każdemu przypadną do gustu. Poznajemy uczucia i przeżycia głównej bohaterki.

Podsumowując „Dziewczyna z dzielnicy cudów”  to nietuzinkowa opowieść, barwne i plastyczne postacie oraz oryginalne miasta, obfitujące w wiele ciekawych stworzeń i magicznych zjawisk. Poznajemy historię kobiety, przybierającej różne role oraz imiona. Bywa ona Nikitą, Erynią, płatną zabójczynią, zawsze jednak pozostaje ona dziewczyną, która nie chce iść w ślady rodziców i popełnić ich życiowych błędów.

Pomimo niewielkich zastrzeżeń powieść polecam i zachęcam do lektury.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu SQN.

1 komentarz:

  1. Huh, mnie właśnie Robin irytował, a nie - był ciekawy ;P Książka nie do końca trafiła w mój gust, ale rozumiem ją i doceniam ;)

    OdpowiedzUsuń