wtorek, 9 maja 2017

123. "Pocałunek na pożegnanie"



Autor: Tasmina Perry
Tytuł: „Pocałunek na pożegnanie”
Wydawnictwo: Kobiece
Ilość stron: 488


„(…) do miłości potrzeba odwagi. Miłość to potężna siła, która wiedzie na niebotyczne wyżyny i w straszliwe głębie, ale magiczne chwile wynagradzają wszystko.”

„Pocałunek na pożegnanie” Tasminy Perry to piękna i wzruszająca historia, która skradła moje serce i na długo pozostanie w pamięci. To cudowna opowieść o miłości tak wielkiej, że jest ona w stanie przetrwać wszelkie przeciwności losu oraz lata rozłąki. Uświadamia nam ona, że szczęście bywa ulotne, a chwile spędzone z ukochaną osobą pozostają w nas na zawsze.

Jest rok 1961. Rosamund Bailey jest ambitną i młodą dziennikarką, która myśli, że świat staje przed nią otworem. Na swojej drodze spotyka ona Dominica Blacka- podróżnika, popularnego wśród miejscowej społeczności i bywalca salonów. Między tym dwojgiem rodzi się głębokie uczucie. Jednak ich szczęście nie trwa długo. Planowana wyprawa Dominica zmienia ich życie na zawsze.

Rok 2014. Archiwistka Abby Gordon w trakcie prac nad wystawą, w miejscowym archiwum trafia na fotografię przedstawiającą parę w miłosnym uścisku. Nękana własnymi problemami małżeńskimi stara się poznać historię, jaką skrywa zdjęcie.

Jest to niezwykła opowieść o wielkiej miłości, namiętności, stracie i tęsknocie, jaka staje się udziałem głównych bohaterów. To przepiękna historia o uczuciu tak wielkim, że jest ono w stanie przetrwać niemal pół wieku. Uświadamia nam ona, że jedna decyzja, jeden pozorny gest może zmienić nasze życie na zawsze. 

Każda fotografia ukazuje nam fragment ludzkiego życia. Po latach staje się wartościową pamiątką przywołującą wspomnienia, niejednokrotnie skrywającą uczucia i emocje towarzyszące uwiecznionym na niej postaciom. Natomiast pożegnania zawsze bywają trudne. Często towarzyszy im smutek, strach, niepewność i tęsknota.

Akcja powieści jest wartka, dynamiczna, wciąga w swój świat czytelnika już od pierwszych stron. Zachwyca nietuzinkową fabułą, od której nie jesteśmy w stanie się oderwać do momentu przeczytania zakończenia. Skrywana tajemnica pobudza wyobraźnię, rozbudzając naszą ciekawość. Lekki, prosty styl autorki sprawił, że książkę czytałam z wielką przyjemnością. 

Wydarzenia z teraźniejszości przeplatają się z tymi z przeszłości, ukazując nam lata młodości Rosamund i Dominica. Bohaterowie są doskonale wykreowani przez autorkę pod względem psychologicznym. Są oni wyraziści i szybko zapadają w pamięć. Niewątpliwie największą moją sympatię zdobyła Rosamund. Jest ona kobietą ambitną, odważną, wie czego chce od życia. Przez wiele lat pozostaje wierna swojej pierwszej miłości. Nie jest w stanie zapomnieć o mężczyźnie, który skradł jej serce.

Podsumowując „Pocałunek na pożegnanie” to cudowna opowieść o miłości, stracie, tęsknocie, która uświadamia nam, że nasze życie nie zawsze toczy się tak, jak tego oczekujemy. Często wspomnienia tych najpiękniejszych chwil skrywamy głęboko w sercu. Jedna stara fotografia może odmienić czyjeś życie, ukazując tajemnicę skrywaną przez wiele lat.

Powieść polecam i zachęcam do lektury.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Kobiece.

1 komentarz: