poniedziałek, 29 maja 2017

130. "Dziewczyna z nagietkowym szalem"


Autor: Susan Meissner
Tytuł: „Dziewczyna z nagietkowym szalem”
Wydawnictwo: Kobiece
Ilość stron: 368


„Szczęście to jest coś takiego, co sprawia, że czujesz się, jakbyś mógł przenosić góry. I nie jest nim zdecydowanie desperackie pragnienie pozostania na wieczność pomiędzy dniem wczorajszym a jutrzejszym.”

„Dziewczyna z nagietkowym szalem” Susan Meissner stanowi kolejną powieść od Wydawnictwa Kobiecego, która oczarowała mnie i skradła moje serce. Zachwyca już sama okładka, która kusi, aby sięgnąć po powieść, podobnie jak tytuł, który intryguje i rozbudza ciekawość czytelnika.

Jest to barwna opowieść o dwóch niezwykłych kobietach, które łączy ze sobą bardzo wiele. Dzielą je czasy, w jakich przyszło im żyć. Jest rok 1911. Młoda pielęgniarka Clara w wyniku pożaru, w szwalni traci ukochanego Edwarda. Od tamtej pory starając się zapomnieć o stracie i tragicznych wydarzeniach, oddaje się wyłącznie pracy. Zamieszkuje na wyspie Ellis, gdzie opiekuje się imigrantami. Pewnego dnia w jej życiu pojawia się pacjent Adrew Gwynn. Cierpi on po śmierci żony. Od razu uwagę kobiety zwraca nagietkowy szal, a w rzeczach mężczyzny znajduje ona dokument, który może zmienić jego życie na zawsze. Wobec tego staje ona przed trudnym wyborem. Czy wyjawi ona prawdę choremu mężczyźnie?

Jest rok 2011. Taryn Michaels cierpi po stracie ukochanego męża. Zginął on 10 lat wcześniej w wyniku ataku terrorystycznego na World Trade Center. Jej przeżycia cięgle są niezwykle żywe, co sprawia, że nie potrafi przekazać całej prawdy o ojcu córce. Wkrótce też w gazecie pojawia się zdjęcie, przedstawiające ją w dniu tragedii. Obok niej stoi nieznajomy mężczyzna, który tamtego dnia uratował jej życie. Czy uda mu się ocalić ją po raz kolejny?

„Dziewczyna z nagietkowym szalem” to piękna opowieść o stracie, poczuciu winy, tęsknocie i cierpieniu, które stają się udziałem głównych bohaterek. To niezwykła historia o dojrzewaniu do miłości oraz poszukiwaniu sensu życia. Po stracie bliskich osób obie kobiety obwiniają się o ich śmierć, zamykając się we własnym świecie. Jedynie przebaczenie sobie może je wyzwolić. Jedna decyzja, jeden gest tak naprawdę może zmienić nasze życie na zawsze.

„Wszystko co piękne, ma do opowiedzenia swoją historię.” Taką też rolę odgrywa nagietkowy szal, który staje się łącznikiem pomiędzy przeszłością, a teraźniejszością. Niejednokrotnie staje się on świadkiem ludzkich dramatów i towarzyszących im przeżyć.

Powieść wciąga w swój świat czytelnika już od pierwszych stron i nie pozwala się od niej oderwać do momentu przeczytania ostatniej strony. Ciekawi, intryguje, wzrusza, wywołując szeroką gamę emocji. Barwny, plastyczny styl autorki sprawił, że książkę czytałam z wielką, wielką przyjemnością. Wszystkie zdarzenia przedstawione są w niezwykle realistyczny sposób. Czytając oczami wyobraźni widziałam opisywane losy bohaterów. Postacie są świetnie wykreowane przez autorkę. Są oni wyraziści i szybko zapadają w pamięć czytelnika. Dzięki narracji pierwszoosobowej lepiej poznajemy towarzyszące im myśli, przeżycia, uczucia i emocje.

Podsumowując „Dziewczyna z nagietkowym szalem” to historia, która na długo pozostanie w mojej pamięci. Ukazuje nam ona siłę prawdziwej miłości, która bez względu na wszystko pozwala pokonać pojawiające się przeciwności losu. Pozwala pogodzić się z tym, na co tak naprawdę nie mamy żadnego wpływu. Ból, cierpienie i tęsknota kobiet, które dzieli niemal 100 lat są niemal takie same pomimo upływu lat.
Powieść polecam i zachęcam do lektury.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Kobiece.

1 komentarz:

  1. Przekonałaś mnie do tej książki. Chyba po nią sięgnę😊

    OdpowiedzUsuń