poniedziałek, 29 maja 2017

131. "Nakarm mnie"



Autor: Julita Strzebecka
Tytuł: „Nakarm mnie”
Wydawnictwo: Replika
Ilość stron: 335


„Nakarm mnie” Julity Strzebeckiej to niezwykle oryginalna i ciekawa powieść, która porusza ważną problematykę, jaką niewątpliwie jest otyłość i jej konsekwencje. Uświadamia nam ona, jak wielkim zagrożeniem może się ona stać dla naszego ciała i umysłu. Ukazuje również fascynację nią grup nazywanych feedersami.

Główną bohaterką jest Joanna, samotna kobieta zajmująca wysokie stanowisko urzędnicze. Jest ona dyrektorem finansowym i ciągle walczy z pokusą objadania się. Pod wpływem kilku decyzji na jej życiowej drodze pojawia się Wiktor, który osaczając ją, powoli zwabia w przygotowaną pułapkę. Z zawodu jest on lekarzem bariatrą, który należy do grona wypasaczy, którzy traktują kobiety jak nic nie warte przedmioty, jako coś co można utuczyć, a w razie problemów porzucić. To właśnie tłuszcz jest nośnikiem ich fetyszu, który sprawia im przyjemność. Dla niej gotowi są oni zniszczyć zdrowie i życie wypasanej.

„Nakarm mnie’ to historia, którą czytałam z wielką ciekawością. Z pewnością różni się ona od wszystkich dotąd przeczytanych przeze mnie książek. W pewien sposób wyróżnia się swoją nietypową tematyką na rynku wydawniczym.

Autorka zwraca naszą uwagę na ważne zagadnienie, jakim niewątpliwie jest otyłość i walka z nią. Przedstawia życie kobiety z wielką nadwagą, która boryka się z wieloma problemami życia codziennego. Ciasne ubrania, problemy z wejściem po schodach, złe samopoczucie to tylko niektóre elementy jej egzystencji. Wyczerpana psychicznie oraz fizycznie Joanna staje się łatwym celem dla doświadczonego wypasacza, jakim jest Wiktor, zafascynowany ciałem kobiety. W niezwykle precyzyjny sposób opisana została psychika osoby walczącej z otyłością, towarzyszące jej myśli, przeżycia, uczucia i emocje. 

Powieść uświadamia nam, jak niebezpiecznym zjawiskiem są działania feedersów oraz jak wielką krzywdę wyrządzają oni dokarmianym kobietom. Traktują je jak rzecz, która, gdy się zepsuje można wymienić na nową. Ich fascynacja tłuszczem przybiera postać choroby, która niesie za sobą wiele poważnych konsekwencji.

Akcja powieści jest wartka, dynamiczna, zaskakuje nas w najmniej oczekiwanym momencie. Trzyma w napięciu i niepewności do momentu zakończenia, rozbudzając jeszcze większą ciekawość. Prosty, plastyczny język, dostosowany do poruszanego tematu sprawia, że książkę czyta się szybko i przyjemnie. Przyznam, że w niektórych momentach nadmiar jedzenia spożywanego przez bohaterki przerażał mnie, wywołując obrzydzenie. Nie mogłam wyobrazić sobie, jak można zjeść aż tyle posiłków na raz. Postacie są świetnie wykreowane przez autorkę pod względem psychologicznym. Są wyraziste i wyróżniają się na tle innych bohaterów. 

Podsumowując „Nakarm mnie” to książka oryginalna, zupełnie inna od książek, które miałam okazję przeczytać w ostatnim czasie. Przenosi ona nas w świat osób zmagających się z otyłością, ukazując je w realistyczny sposób. Sprawia, że nie jesteśmy w stanie się od niej oderwać do momentu przeczytania ostatniej strony. Wywołuje ona w czytelniku wiele różnych emocji.

Powieść polecam i zachęcam do lektury.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Replika.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz