poniedziałek, 29 maja 2017

132. "Ogniste oczyszczenie"



Autor: Francesca Haig
Tytuł: „Ogniste oczyszczenie”
Wydawnictwo: Uroboros
Ilość stron: 432


Czy wyobrażacie sobie rzeczywistość, w której na świat przychodzą wyłącznie bliźniacy? To jeszcze nie wszystko! Jedno z nich zawsze jest Alfą, natomiast drugie Omegą. Pierwsze zdrowe i silne, drugie zdeformowane, przez co musi być ono odseparowane od rodziny. 

Taka sytuacja powtarza się praktycznie przy każdych narodzinach. Kiedy jednak rodzą się Cass i Zach, ich rodzice są w szoku. Bowiem bliźnięta są wręcz idealne. Oboje rosną i rozwijają się prawidłowo. Jedynie Zach zdaje sobie sprawę z wizji, jakich doświadcza jego siostra. To one wskazują, że jest ona Omegą. Fakt ten udaje się jej ukryć przez bardzo długi okres czasu. Jednak cierpliwość Zacha ma swoje granice. Przez nierozstrzygniętą sytuację oboje są szykanowani przez rówieśników, żadne z nich nie może uczęszczać do szkoły. Po śmierci ojca brat demaskuje siostrę, sprawiając, że musi ona opuścić rodzinny dom, udając się w miejsce zamieszkania Omeg. Jak dalej potoczą się ich losy? Czy miłość rodzeństwa zwycięży?

„Ogniste oczyszczenie” Francesci Haig to powieść, która ukazuje nam świat i ludzkość, które pod wpływem wybuchu zmieniają się nieodwracalnie. Świat, w którym istnieje podział na Alfy i Omegi, który sprawia, że z każdej pary bliźniąt rodzice mogą zatrzymać wyłącznie jedno dziecko, to doskonałe. Omegi zaś traktowane są jak wyrzutki społeczne, utrzymywane przy życiu tylko ze względu na więź jaka łączy ich z rodzeństwem. Śmierć jednego z nich jest równoznaczną ze śmiercią drugiego. Sytuację tę bardzo często wykorzystują osoby stojące u progu władzy, dzięki czemu mogą wpływać na decyzję swoich współpracowników. Z czasem życie Omeg staje się jeszcze trudniejsze.

Akcja powieści jest wolna i monotonna, co sprawiło, że wielokrotnie miałam ochotę odłożyć książkę na półkę i już więcej do niej nie wracać. Początkowo skupia się ona na opisie życia bohaterów, nie wnosząc niczego istotnego. Z czasem nabiera ona niewielkiego tempa i dynamizmu. Intryguje już sama wyspa, która według plotek stanowi istny raj dla Omeg. Do tego na drodze Cass pojawia się Kima, który nie wie jak się nazywa, skąd pochodzi oraz w jaki sposób znalazł się w zbiorniku. Z wielkim zainteresowaniem śledziłam losy Cass i Kimy, którzy niewątpliwie tworzą świetny duet, wspierając się w trudnych chwilach. Poruszyło mnie również okrucieństwo i stosunek Zacha do siostry. Dla własnych interesów jest gotów ją uwięzić, izolując tym samym od świata, w którym żyła.

Barwne opisy pobudzają wyobraźnię i sprawiają, że możemy poczuć się uczestnikami zdarzeń przedstawionych w książce. Język momentami trudny, sztywny sprawił, że książkę czytało się dosyć ciężko. Bohaterowie zaś są świetnie wykreowani, są to silne osobowości, które szybko zapadają w pamięć czytelnika.

Podsumowując myślę, że jest to historia, która z pewnością przypadnie do gustu fanom opowieści postapokaliptycznych. W moim przypadku nie do końca spełniła oczekiwania względem niej. Jednak myślę, że warto po nią sięgnąć, aby wyrobić sobie własne zdanie.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Uroboros.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz