czwartek, 22 czerwca 2017

143. "Czerwona królowa"



Autor: Victoria Aveyard
Tytuł: „Czerwona królowa”
Wydawnictwo: Moondrive
Ilość stron: 483



„Czerwona królowa” Viktorii Aveyard to świetna historia, która przenosi nas w świat intryg, kłamstw, królewskich dworów, przystojnych książąt i nadprzyrodzonych umiejętności. Zachwyca dynamiczną akcją, świetnie wykreowanymi bohaterami oraz barwnym, plastycznym językiem. Sprawia, że serce zaczyna bić mocniej i nie można się od niej oderwać do momentu przeczytania ostatniej strony. Funduje mnóstwo emocji, zaskakując w najmniej spodziewanym momencie.

Główną bohaterką jest Mare Barrow, 17 letnia mieszkanka Norty- kraju, gdzie ludzie dzielą się na Czerwonych i Srebrnych ze względu na kolor krwi. Srebrni należą do grupy uprzywilejowanych, tzw. arystokracji i są obdarzeni nadprzyrodzonymi mocami. Zaś Czerwoni to zwyczajni ludzie, zmuszani do ciężkiej pracy i wysyłani na wojnę trwającą od niemal 100 lat. Do tej grupy należy również Mare, która niedługo ma trafić w wir wojennej zawieruchy. Przypadek, a właściwie tajemniczy mężczyzna sprawiają, że zostaje ona służącą na królewskim dworze. Tam też odkrywa swoją moc, która staje się niebezpieczna dla Srebrnych. W tym czasie na sile przybierają ataki terrorystyczne Szkarłatnej Gwardii. Jak dalej potoczą się losy królestwa? Czy dziewczyna sprosta wyzwaniu?

„Czerwona królowa” intryguje, ciekawi, zachwyca… Sprawia, że z każdą stroną jeszcze bardziej zagłębiamy się w tą niezwykłą rzeczywistość. Bohaterowie wypełniają nasze myśli. Ciągle zastanawiamy się co też wydarzy się  dalej…

Autorka przenosi nas w fascynujący świat. Świat, który dzieli ludzi na tych uprzywilejowanych oraz na tanią siłę roboczą, na Srebrnych i Czerwonych. Wyznacznikiem pozycji społecznej staje się krew, która płynie w żyłach mieszkańców Norty. To ona decyduje, czy będziemy wieść wygodne życie, czy też zostaniemy uniżonymi sługami królewskiego dworu. Świat, który stoi u progu zniszczenia, gdzie nie ma litości dla nikogo ani niczego. Powtarzające się zamachy oraz braterska rywalizacja mogą zmienić jego losy na zawsze. Taką rzeczywistość zastaje Mare, która ze zwykłej służącej staje się narzeczoną jednego z książąt. Jednak, czy aby na pewno może zaufać komukolwiek z rodziny królewskiej?

Z każdą kolejną stroną coraz bardziej zagłębiamy się w sieć intryg, kłamstw, zdrad i niebezpieczeństw czyhających na bohaterów. Poznajemy ich myśli, uczucia, przeżycia i emocje. Stajemy się świadkami pojedynków, zamachów, walk o wolność i stopniowo rodzącego się uczucia, które wielokrotnie zostanie wystawione na próbę. W pewnym momencie miłość stanie się kartą przetargową, która zdecyduje o losach wielu osób. Nie zawsze wszystko jest tutaj takie, jakie się wydaje. Zwykła uprzejmość i troska może okazać się bardziej niebezpieczna niż jawnie okazywana wrogość. O tym właśnie przekona się główna bohaterka powieści.

Akcja jest wartka, dynamiczna i doskonale dopracowana przez autorkę. Barwne, plastyczne opisy pobudzają wyobraźnię i sprawiają, że czujemy się niemal uczestnikami zdarzeń przedstawionych w książce. Postacie są doskonale wykreowane pod względem osobowości. Posiadają  własne indywidualne cechy, które wyróżniają je spośród innych bohaterów. Szybko zapadają w pamięć czytelnika. Moją największą sympatię zdobył Cal- przyszły król Norty. Jest on wierny własnym ideałom i wartościom. Oddany ojcu i królestwu. Gotowy do pomocy i poświęceń dla miłości.

Podsumowując „Czerwona królowa” to historia, która na długo pozostanie w mojej pamięci. Już się nie mogę doczekać chwili, w której zasiądę do czytania jej kolejnej części. Jeśli lubicie pojedynki, walki, intrygi i zdrady z nutką romansu w tle, to jest to powieść z pewnością dla Was. Nie czekajcie, sięgnijcie po nią.

Polecam i zachęcam do lektury.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Moondrive.

5 komentarzy:

  1. Gdyby tak szczeniaczek umierał za każdą pozytywną recenzje tego... tego czegoś <33
    Wybacz, ale cóż - rzygam nimi trochę, biorąc pod uwagę jej ogromne problemy. Ta sieć intryg wypada bardzo głupio, sam świat przedstawiony jest nie lepszy. Ja osobiście z każdą kolejną stroną chciałam coraz bardziej wyć z bólu i rozpaczy nad jakością tego tekstu.
    Szczegółów rozpisywać nie będę, raz już to zrobiłam - wystarczy XD
    Ale cóż... to tylko moje zdanie, nie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uważam, że każdy ma prawo do własnego zdania :) mi książka przypadła do gustu, uwielbiam takie historie. Szanuję jednak zdanie innych osób :) Pozdrawiam!

      Usuń
    2. Ja uważam, że każdy ma prawo do własnego zdania :) mi książka przypadła do gustu, uwielbiam takie historie. Szanuję jednak zdanie innych osób :) Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Nareszcie osoba, która również polubiła "Czerwoną Królową"! "Szklany Miecz" jest nudny i słaby, ale trzeci tom nadrabia! Obserwuje i pozdrawiam!

    Hubert z Thelunabook
    http://maasonpl.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. "Czerwona królowa" bardzo mi się podobała. Kolejne tomy niestety nie są już takie dobre.

    Pozdrawiam serdecznie i w wolnej chwili zapraszam do mnie na konkurs.
    niezapomniany-czas-czyli-o-ksiazkach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń