niedziela, 2 lipca 2017

150. "Przebudzenie Morfeusza" [Przedpremierowo, Rekomendacja]

Autor: K.N. Haner
Tytuł: „Przebudzenie Morfeusza”
Wydawnictwo: Editio Red
Ilość stron: 528


„Przebudzenie Morfeusza” K.N. Haner stanowi świetne, wręcz genialne zakończenie intrygującej historii pięknej Casandry i nieziemsko przystojnego Adama. Powieść obfituje w wiele różnych emocji, zaskakuje w najmniej spodziewanym momencie i sprawia, że nie jesteśmy w stanie się od niej oderwać do momentu przeczytania ostatniej strony. Znajdujemy tutaj miłość, pożądanie, namiętność, ale również zdradę, zemstę i mafijne porachunki, które odcisną ogromne piętno na życiu bohaterów. Jesteście gotowi, aby wkroczyć w ten mroczny świat? Świat, w którym wszystko może się zdarzyć.

Mija 2 lata od zniknięcia Adama… Cassandra próbuje poukładać swoje życie od nowa. Wraz z synkiem zamieszkuje w rodzinnym domu, w Toronto, gdzie stara się zapomnieć o bolesnej przeszłości. Nowa praca, nowy chłopak, w końcu zaczyna żyć. Wtedy to ponownie na jej drodze staje Adam, a wraz z nim pojawiają się problemy i przeciwności losu. Największe zagrożenie stanowi dla nich Eros, napędzany chęcią zemsty nie cofnie się przed niczym, aby osiągnąć zamierzony cel. Jak dalej potoczą się losy Cass i McKeya? Czy w końcu miłość zwycięży?

Trzecia część trylogii o mafijnej miłości obfituje w wiele przeróżnych emocji i przeżyć. Wzrusza i bawi do łez. Ciekawi, intryguje, przeraża,  trzyma w napięciu i niepewności aż do ostatniej strony. Przenosi nas w mroczny świat przestępczych porachunków, w którym wszystko może się zdarzyć. Odkrywa przed nami kolejne tajemnice związane z funkcjonowaniem mitologicznej organizacji. Poznajemy jej struktury, zasady, okrutną działalność jej członków, którzy są bezwzględnie, nie mają litości ani szacunku względem kobiet. Stajemy się świadkami dramatycznych wydarzeń…

Nie jest to zwykła opowieść o miłości, jak z pozoru mogłoby się wydawać. Miłość głównych bohaterów naznaczona jest cierpieniem, strachem, lękiem o najbliższą przyszłość. Muszą oni walczyć już nie tylko o siebie, ale również o Tommego, który jest ich oczkiem w głowie. Pomimo upływu lat ich uczucia względem siebie nie słabną, a wręcz przeciwnie staje się jeszcze silniejsze. Oboje zdają sobie sprawę, że nie potrafią bez siebie żyć. Jednak ciągle wzajemnie się przyciągają, a za chwilę odpychają, co mnie niejednokrotnie irytowało. Dla siebie są gotowi do największych poświęceń.  Zrobią wszystko, aby zagwarantować bezpieczeństwo ukochanemu dziecku. Ale czy to wystarczy, aby wygrać z organizacją i jej najokrutniejszym członkiem...

Historia bohaterów uświadamia nam jak destrukcyjny wpływ na życie wielu osób może mieć chęć zemsty i nienawiść względem innych. Eros nie cofnie się przed niczym, ani nikim, aby osiągnąć zamierzony cel. Jego działania okazują się największym koszmarem, który niestety znajduje odzwierciedlenie w rzeczywistości. Mężczyzna zrobi wszystko, aby zranić swojego największego wroga i rywala...

Akcja powieść jest wartka, dynamiczna, zaskakuje w najmniej spodziewanym momencie. Nie sposób oderwać się od książki do momentu przeczytania zakończenia. Jeśli mowa o zakończeniu, to było ono dla mnie totalnym zaskoczeniem… Nie mogłam o nim zapomnieć przez dłuższy czas. Po skończonej lekturze pozostało mnóstwo emocji i pytań. Nie mogłam uwierzyć, że w taki sposób zakończy się historia mojej ulubionej pary. Barwne, plastyczne opisy pobudzają wyobraźnię, a lekki styl autorki sprawia, że książkę czyta się szybko i przyjemnie. Sceny erotyczne są odważne, pełne namiętności i pożądania. Fabuła dopracowana jest w każdym szczególe.

Podsumowując „Przebudzenie Morfeusza” jak dla mnie jest najlepszą częścią trylogii i stanowi jej świetne zwieńczenie. Obfituje w wiele różnych przeżyć. Powoduje, że z każdą kolejną stroną jesteśmy jeszcze bardziej zachwyceni i ciekawi dalszych losów bohaterów. 

Powieść polecam i zachęcam do lektury.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję autorce oraz Wydawnictwu Editio Red.

Premiera już 5 lipca! 

2 komentarze:

  1. Po Twojej recenzji myślę, że mogłabym daną książkę chętnie przeczytać, zwłaszcza, że zaznaczasz, że jest to tak naprawdę splotek różnych emocji i przeżyć. Nie czytałam jednak poprzednich części, więc wydaje mi się, że musiałabym zacząć od początku, aby się zgłębić w ten przedstawiany świat.

    OdpowiedzUsuń
  2. Skoro polecasz, to w końcu muszę sięgnąć po tę trylogię. Wydaje się interesująca. Ostatnia część premierę ma w moje imieniny, więc chyba już wiem, co sobie sprezentuję z tej okazji. :)

    OdpowiedzUsuń