niedziela, 30 lipca 2017

159. "Moje wielkie ruskie wesele"



Autor: Anna Mandes-Tarasov
Tytuł: „Moje wielkie ruskie wesele”
Wydawnictwo: Edipresse Książki
Ilość stron: 288


Wstąpienie w związek małżeński jest jednym z najważniejszych oraz najpiękniejszych wydarzeń w życiu człowieka. Jest to moment wielkiego szczęścia, radości oraz miłości towarzyszącej przyszłym małżonkom. Zastanawialiście się może kiedyś jak wiele trudu i zaangażowania wymagają przygotowania do tego wielkiego dnia. Tuż przed ślubem narzeczeni oraz ich rodziny mają wiele spraw do załatwienie, a każda z nich odgrywa bardzo ważną rolę w tym ślubnym zamieszaniu. Wybór sukni, garnituru, zarezerwowanie odpowiedniego lokalu to tylko niektóre elementy przedślubnej gorączki. Tych zadań jest o wiele, wiele więcej i nie sposób ich wymienić.

Kiedy więc w zapowiedziach Wydawnictwa Edipresse Książki zobaczyłam powieść Anny Mandes-Tarasov wiedziałam, że muszę po nią sięgnąć. Zaintrygował mnie już sam tytuł, do tego ciekawy opis oraz okładka, która przykuwa wzrok. Już od samego początku zastanawiałam się co też kryje wnętrze książki. Zastanawiałam się jak też może wyglądać to „ruskie wesele”. 

Główną bohaterką jest Anna, pracująca w redakcji jednego z czasopism kobiecych. W trakcie wyjazdu na stypendium do Paryża poznaje ona Miszę- obywatela Federacji Rosyjskiej, z którym obecnie zamierza wstąpić w związek małżeński. Jej decyzja nie budzi jednak większego entuzjazmu wśród rodziny oraz przyjaciół dziewczyny. Pojawia się wiele uprzedzeń w związku z narodowością mężczyzny. Jednak wobec podjętej decyzji rozpoczynają się przygotowania do wielkiego wesela. Nie obejdzie się jednak i bez kłopotów, jakie pojawią na drodze młodej pary.

Powieść w niezwykle zabawny oraz humorystyczny sposób przedstawia nam stereotypowe podejście do mieszanych związków. Tutaj akurat mamy do czynienia z Polką oraz Rosjaninem. W wielu kręgach towarzyskich taka param wywołuje duże niezadowolenie, co dla niektórych stanowi wielki skandal. Niejednokrotnie w trakcie rozmów do głosu dochodzi historia, czy też polityka oraz związana z tym niechęć w stosunku do Rosjan. W tym przypadku narzeczonych dzieli wszystko. Odmienna narodowość, kultura, religia, a nawet język. Oboje pochodzą z dwóch różnych światów. Jednak wszystko to nie stanowi dla młodych przeszkody w zbudowaniu idealnego związku.

W książce znajdziemy barwny obraz Polski i Rosji- dwóch jakże różnych krajów, które w wielu sferach stanowią swoje zupełne przeciwieństwo. Autorka przedstawia nam również Paryż- miasto nowoczesne, wielokulturowe. Miasto, w którym narodziła się miłość głównych bohaterów.

Prosty, plastyczny język oraz zabawne sytuacje powodują, że książkę czyta się szybko i przyjemnie. Ciekawa fabuła oraz dynamiczna akcja przykuwają uwagę i sprawiają, że z każdą kolejną stroną powieść jeszcze bardziej rozbudza naszą ciekawość. Fabuła jest dopracowana przez autorkę w każdym szczególe, a ciekawe dialogi, obfitują w wiele różnych emocji. 

Podsumowując „Moje wielkie ruskie wesele’ to niezwykle oryginalna historia, która w zabawny sposób ukazuje nam przygotowania do wesela Polki i Rosjanina. Nie brakuje tutaj humoru i dobrej zabawy. Jest to lekka lektura w sam raz na letnie, wakacyjne dni.

Powieść polecam i zachęcam do lektury.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Edipresse Książki.

1 komentarz:

  1. Gdybym gdzieś zobaczyła tę książkę, pewnie bym po nią nie sięgnęła. Jednak Twoja recenzja sprawiła, że jeśli kiedyś przypadkiem się na nią natknę, to chętnie przeczytam. :)

    http://chaosmysli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń